20 stycznia o godzinie 18:00 miałam
przyjemność zasiąść na widowni Teatru Powszechnego im. Jana Kochanowskiego w
Radomiu na sztuce Witolda Gombrowicza pt.:”Ślub” reżyserii Mikołaja Grabowskiego.
Utwór uważany za jeden z najwybitniejszych dramatów w polskiej literaturze opowiada o młody mężczyzna wracającym z wojny,
który wraz ze swoim kolegą trafia do gospody prowadzonej przez jego rodziców.
Tutaj rozpoczyna się sadomasochistyczna wojna psychologiczna pomiędzy światem
młodych i starych, pomiędzy byciem sobą a sztucznością. Utwór ma klimat tajemniczy.
Bohaterowie są jakby zahipnotyzowani sobą oraz sztucznością siebie samych.
Obejrzany spektakl nie zachęcił
mnie do przeczytania dramatu pod tym samym tytułem. Sztuka Gombrowicza jest bardzo ciężka
do zrozumienia. Jest to moje kolejne spotkanie z jego twórczością, ale nie czuje
się jeszcze gotowa na komentowanie jego sztuki, ponieważ najnormalniej w
świecie jej nie rozumiem. Miałam wrażenie, że duża część młodej widowni też nie radziła sobie z odbiorem tego dramatu. Świadczyły o tym rozmowy podczas spektaklu oraz głośne wybuchy śmiechu w nieodpowiednich momentach.
Źródła pomocnicze:
*Wikipedia.pl
*teatr.radom.pl