Jestem wielką fanką powieści o tematyce thrillerów. Jest to dość kontrowersyjny rodzaj literatury, ale spróbuję wam pokazać, że "brutalna" książka nie znaczy "zła" książka. Jedną
z moich ulubionych jest książka pt:”Sorry„ autorstwa Zorana Drvenkara, którą postaram wam się przybliżyć.
Zoran Drvenkar urodził się w Chorwacji, ale od trzeciego
roku życia mieszka w Niemczech, gdzie również pisze. Jego wizytówką są
thrillery psychologiczne, niejednokrotnie obfitujące w niemałe dawki przemocy.
Jednym z nich jest właśnie „Sorry”
Czwórka młodych berlińczyków wpada na pomysł, żeby założyć własną
agencję „SORRY” . Zadaniem tej firmy jest przepraszać i uzyskiwać przebaczenie.
W świecie biznesu, gdzie słowo „przepraszam” zatraciło swój sens lub w ogóle
wypadło z obiegu, wkraczają oni – proszą o wybaczenie zwolnionych pracowników,
niesłusznie pomówionych ludzi lub wykorzystane kochanki.
„Troszczymy się o to,
żeby noce nie było dla was bolesne - pomyłki, nieporozumienia, rozstania, kłótnie
i błędy. Wiemy, co powinniście powiedzieć. Mówimy, co chcecie usłyszeć. Profesjonalnie
i dyskretnie."
Biznes zaczyna nabierać obrotu, wszystko idzie coraz lepiej,
do czasu kiedy dostają zlecenie na ogół takie jak każde, które przeradza się w
istotny horror. W miejscu wskazanym przez klienta znajduje się ukrzyżowana
martwa kobieta. Zleceniodawca wymaga, by najpierw przeprosili ofiarę za
niewyobrażalne męki jakich doświadczyła tuż przed śmiercią, a następnie pozbyli
się zwłok. Jak się później okazuje otrzymane zlecenie jest zaledwie początkiem
najgorszego koszmaru.
Nie tylko fabuła urzekła mnie w tej książce, ale także
sposób prowadzenia narracji. Przeskakując pomiędzy poszczególnymi bohaterami
powieści, autor daje możliwość zapoznania się z tym jak jedna sytuacja jest odbierana
przez każdego z nich. Poznajemy myśli uczestników
akcji, w tym mordercy i tajemniczego Mężczyzny, Którego Tam Nie Było. Akcja podzielona jest na Przedtem i Potem, przeplatając
się ze sobą i pozwalając na jednoczesne poznanie zdarzenia i jego genezy. Książka została napisana bardzo dobrze, dzięki
temu czyta się ją łatwo i przyjemnie. Fragmenty, które ukazywały śmierć, były
bardzo intrygujące i niepowtarzalne. Choć wydaje się to niemożliwe, to jednak
autorowi udało się ukazać śmierć subtelnie, a jednocześnie bardzo brutalnie .
Aż do ostatniej strony, trzyma mocno w napięciu.
Książka jest godna polecenia, serdecznie zachęcam do
przeczytania, ale uwaga … jest ona przeznaczona tylko dla ludzi o mocnych
nerwach !

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz