16 grudnia miałam przyjemność zasiąść na widowni Teatru Wielkiego
w Warszawie. Na scenie przedstawiana była opera pt:”Czarodziejski flet”
”Czarodziejski flet” to dwuaktowa opera w języku niemieckim z librettem
Emanuela Schikanedera i muzyką Wolfganga Amadeusa Mozarta. Współczesna wersja
wyreżyserowana przez Suzanne Andrade i Barriego Kosky, pod batutą Piotra
Staniszewskiego.
Opera bardzo mi się podobała... kiedy miałam zamknięte oczy i mogłam wsłuchać
się w piękny operowy śpiew wybitnych artystów. Nowoczesne animacje zmieniały
drastycznie obraz całego przedstawienia. Królowa Nocy, znana ze swojej słynnej
arii, przedstawiona była jako mechaniczny pająk. Reżyser chciał stworzyć coś
dla osób w różnym wieku, a powstała animowana kreskówka z „jakąś” muzyką. W
mojej opinie jest to zbyt nowatorskie podejście do twórczości tak wielkiego kompozytora
jakim był Wolfgang Amadeus Mozart.
Nasuwa się zatem pytanie: Czy warto dodawać coś do tak
wspaniałego dzieła sztuki?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz